Zapraszam wszystkich na najbardziej chujowe Andrzejki. Impreza będzie taka chujowa ponieważ już będzie po andrzejkach w adwent. Tylko nic kurwa proboszczowi nie mówcie bo ekskomunikę na nas wszystkich pierdolnie. Będzie tak chujowo, że żadnej sali nie będzie ani meliny żadnej. Będziemy pić w plenerze i zapowiadają zamiecie śnieżne oraz śnieg z deszczem połączony z lokalnym wiatrem – będzie wiał Chujny. Proponuje krzaczory na obrzeżach miasta, tak 2 km za pętlą chujowej komunikacji miejskiej. Pamiętajcie żeby wziąć ze sobą jakieś chujowe wino albo chujową wódkę. Kto się pisze ?
No i Chujowo ;] Wezme czy łopaty jakby kto sie w śbiegu zakopoł albo lawina zeszla. oczywiscie wódeczkie i denaturacik tyz.
Ja też przyjdę, może znajdę na imprezie jakąś sekretarkę, która dałaby się trochę zmolestować…
Moge ci jakas padlinke podrzucic
To ja też przyjdę i przyniosę skrzynkę wódki dla was